Okazjonalny outlook

21 maj, 2007

Targowisko próżności – jak wyprawić dziecko do I Komunii św.

Zaszufladkowany do: Życie — Tagi: — Zby @ 10:06

Schemat jest prosty jak budowa cepa: ja się nauczę tego katechizmu, odpowiem na te pytania, ale pod warunkiem, że dostanę komórkę (musi być dużo gier, karta pamięci i żeby można było podłączyć do komputera, a potem słuchać mp3), aparat cyfrowy (tylko żeby miał jak najwięcej megapikseli i duży zoom, większy niż będą mieli moi kumple), drukarkę ze skanerem, a najlepiej laptopa. Wiem, wiem, laptop jest drogi, to możecie się zrzucić z kimś i mi kupić.

No i przestańcie mi truć o jakimś przeżyciu duchowym, otwieraniu serca i takich tam. Przeżycia to ja mam, jak przechodzę do następnego etapu wtajemniczenia albo wykoszę konkurencję w Tibii.

Aha, jeszcze jedno. Nie moglibyście pogadać z księdzem, żeby sobie odpuścił ten biały tydzień, bo wyglądam jak duch albo pajac w tym białym worku. Albo mi napiszcie zwolnienie, że skręciłem nogę, jak upadłem z roweru, który dostałem na komunię.

No i szkoda, że przez cały dzień będę musiał siedzieć z tymi wszystkimi wujkami i ciotkami, a nie będziemy mogli z chłopakami sprawdzić, co kto dostał.Podobno za rok znowu jest komunia, tylko już nie trzeba się niczego uczyć. To co, kupicie mi wtedy tego laptopa?

Blog na WordPress.com.