Czy tego sam najjaśniejszy pan prezes chce czy nie, w PiS-ie jest, wypisz-wymaluj, jak w Folwarku Zwierzęcym G. Orwella. Jakby się wszyscy zmówili, żeby iść według scenariusza genialnego pisarza rodem z Bengalu, choć kształconego w Eton. Ciekawe, czy im wystarczy samozaparcia, żeby odegrać sztukę do końca? Wiele bym dał, żeby zobaczyć ten finał…
ja też
Pingback: PiS dzieli, PiS łączy « Okazjonalny outlook